Znaleziono tu groby przedhistoryczne, z których urny są dziś w Muzeum Wlkp.
w Poznaniu. Płynie tu rzeczka Pomianka, są też dwa stawki na obu końcach wsi. W
ostatnich latach, zbudowano w Łęce Opatowskiej jako stacji granicznej cały kompleks budynków
pięknych, w których oprócz urzędu celnego znajdzie mieszkanie prawie 30 rodzin
celników i kolejarzy.
Jest tu szkoła jednoklasowa z nauczycielem p. Sobczakiem Andrzejem. Założono
ją w r. 1907 dla dzieci ewangelickich. Dnia 23 sierpnia 1920 przekazano szkołę
gminie. Jest tu 8 gospodarstw liczących razem 428 m. ziemi. Jest i dwór, którego
właścicielem jest Skarb Państwa, a dzierżawcą pan Franciszek Wunschik.
Łęka jest starą osadą, gdyż są dowody na to, że istniała już w r. 1280 jako
przysiółek Opatowa. Lud mówi tu „na Łękach”, podobnie jak na Trzebniu, na
Szalonce, na Gołąbku, ale w Laskach. Sama nazwa pochodzi prawdopodobnie od
„łęgu”.
Do zwyczajów tutejszych należą następujące: we wigilję dzielą się opłatkiem i dają
go też bydłu. Zapalają też w ten dzień świeczki, a komu świeczka pierwsza zgaśnie,
temu wróżą, że pierwszy umrze. Gwiazdorzy (wiljarze) chodzą po domach,
dzwonią, szukają dzieci, pytają się pacierza i obdarzają je ciastkami i orzechami. W
Trzech Króli oprowadzają niedźwiedzia, który szczególnie goni panny na wydaniu.
W tłusty wtorek wywożą na wozie do gościńca mężatkę, która ostatnia miała ślub,
gdzie niby jest jej wesele. W niedzielę gajową (druga przed Wielkanocą) chodzą z
choinką obwieszoną świecidełkami. W dyngus po południu chodzą z „kogutkiem”.
Gdy krowy wypędzają na pastwisko, święcą je.

Reklamy